Sobota 20.04.2013r.

No nareszcie nadeszła 🙂 Bo przy takiej fajnej pogodzie, nie mogłem się doczekać od środy… 🙂

W czwartek byłem na siłowni…wieczór, gdy jechałem, był bajeczny…ciepło, delikatny wiaterek…gdy wyszedłem z sali, nie chciało mi się wracać…Zaczynają się wielce oczekiwane chwile – przyszły nagle, wyłoniły się z mrozu i śniegu, ale są…trzeba je celebrować, wykorzystywać najlepiej jak się da 😀 …. Na siłowni popracowałem solidnie, ergometr potraktowałem rozgrzewkowo, 2.5km, potem były już ciężary…
Piątek mam tradycyjnie wypoczynkowy, a myśli przy weekendzie…A już jutro z rana – zajęcia z Robertem i Agą na stadionie Olimpii 🙂 . Czytaj dalej