…Na sto procent…

…Muszę przeprosić…tak „od drzwi”, w pierwszych słowach…Jeśli bowiem ktoś tu czasem zerka, a liczę, że jeszcze czasem ktoś tu zabłądzi, to dostrzeże, że ostatnio panuje tu cisza…A tyle się przecież dzieje…Od lutowego biegu minęły ponad dwa miesiące, sezon zawodów się zaczął, ba! – nadeszła uwielbiana przeze mnie pora roku, wiosna, wszystko zawsze we mnie kwitło i pachniało jak bez, biegowe opisy też, tymczasem….na blogu odpowiada jedynie echo….. Czytaj dalej →

Wtorek 19.01.2016r.

…Chronologicznie, to powinno być o niedzielnym crossie w Daszewicach, ale…dużo by pisać 🙂 :P….

Icerunning….

„Nie…Nie i koniec. Nie wyłażę na ten ziąb!”…W głowie protest. Ciało chłonie resztki ciepła, uzbieranego na trasie do Strzeszynka, a w głowie mętlik…Wokół ciemna i obca pustka, w kabinie przytulne światełko, na zewnątrz mróz, tu, w „blaszanej puszce” wciąż tak przyjemnie….Ciało od wewnątrz ogrzewa wesołe wspomnienie sprzed tygodnia, które wraca…I głos: „Zzzziiiimnoo” 🙂 . Próba – uchylam drzwi…i od razu zamykam….”Nie, to jest chore…Samotnie, w ciemność, na lód i w mróz…” głowa oponuje…Ale budzi się serce – tydzień temu, frunąłem, było cudnie, teraz walczę…ale to właśnie w takich chwilach trzeba, bo teraz właśnie pokonuje się słabość…A jest co. Tu, w małej przestrzeni, niedawno wesołej, dopada mnie samotność…Rozsądek krzyczy – wracaj, dusza mówi – nie rezygnuj….Reakcja może być tylko jedna…. Czytaj dalej →

Niedziela 12.04.2015r.

…Cyfry to cyfry. Są ważniejsze rzeczy…

…8. Poznań Półmaraton…

….Zimno. Nawet bardzo, bo wieje. Mam na sobie kompresy, letnie spodenki, koszulkę techniczną z krótkim rękawkiem i bluzę. Mimo to wiatr dobiera się do mnie. Krzyżówka ulic, przystanki w różne strony. Dylemat. Za kilka chwil podjedzie „8ka”, zawiezie mnie bezpośrednio do celu…Nieco później będzie „7ka” w kierunku Wildy, a dalej przesiadka na „6kę”. Na miejscu o 20 minut później, ale za to mam szansę jechać z Pędziwiatrem. Wybieram jednak pierwszą opcję. Daję znać Maćkowi. W tramwaju komfort. Ciepło, przejazd mam od organizatora za „free”. Jak na niedzielny poranek sporo ludzi. Są i biegacze, poznać ich łatwo po butach. Włączam muzykę…. Czytaj dalej →